Moje wymiary z dnia 31.05.2012
Biodra: 104 cm
Talia: 76 cm
Biust: 87 cm
Łydka: 38 cm
Udo: 60,5 cm
Biceps: 27 cm.
Złapałam lenia i nie ćwiczyłam. Mój błąd :( a miałabym już niezłe efekty. Liczę na to, że tym razem się uda. Tylko jak się zmotywować???? Nie mam pojęcia, ale coś wymyślę. Ostatnio się odwodniłam dosyć bardzo, bo aż śliny nie miałam w ustach. Muszę teraz nawodnić swój organizm, a będzie ożywiony bardziej i skory do ćwiczeń. :) Wiem, że i tak nikt nie czyta moich wypocin, ale może kiedyś jak schudnę pokażę niedowiarkom, że można schudnąć jeśli się tego pragnie. Największa waga jaką miałam to było 72,5 kg!! rany strasznie dużo. Teraz wacha się ona około 68- 69 kg. Ale ja tak mam: chudnę - tyję - chudnę - tyje. Dobrym nawykiem, który udało mi się wprowadzić jest to, że jak piję mineralną to tylko niegazowaną. To już jest na plus. Jutro rano zrobię sobie zdjęcie jak wyglądam w chwili obecnej. Tylko sport jest dobrą drogą do pozbycia się tuszy. Z jedzeniem to można ograniczyć porcje przez pół, ale żeby nie było drastycznie to porcje najpierw obniżę o 1/4 i po jakimś czasie znów obniżę. No i będę jeść częściej. No i woda mineralna - na zawsze zagości w mojej torebce, żebym mogła zawsze się napić.
Pozdrawiam :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz